Skóra może być gładka i pozbawiona większych niedoskonałości, a mimo to wyglądać na zmęczoną. Zamiast świeżego kolorytu pojawia się szary, ziemisty odcień, twarz traci blask, a jej powierzchnia staje się matowa. U mieszkańców dużych miast taki wygląd cery może wiązać się między innymi z kontaktem z zanieczyszczeniami powietrza. Nie jest to jednak jedyna możliwa przyczyna. Znaczenie mają także promieniowanie UV, stan bariery hydrolipidowej, sposób pielęgnacji i codzienne nawyki.
Zanieczyszczenia powietrza wpływają na kondycję skóry
Skóra tworzy pierwszą barierę między organizmem a środowiskiem. Każdego dnia ma kontakt z pyłami zawieszonymi, spalinami i innymi zanieczyszczeniami obecnymi w powietrzu. Drobne cząstki mogą osadzać się na jej powierzchni oraz gromadzić w okolicach mieszków włosowych.
Ekspozycja na zanieczyszczenia sprzyja powstawaniu reaktywnych form tlenu. Gdy ich ilość przekracza możliwości naturalnych mechanizmów ochronnych skóry, rozwija się stres oksydacyjny. Może on wpływać na lipidy, białka i komórki skóry oraz osłabiać jej barierę ochronną. Cera staje się wtedy bardziej podatna na przesuszenie, podrażnienie i utratę jednolitego wyglądu.
Przy cerze obciążonej nadmiarem sebum, zaskórnikami i nagromadzonymi zanieczyszczeniami jednym z zabiegów pielęgnacyjnych może być oczyszczanie wodorowe. Jego celem jest oczyszczenie powierzchni skóry i ujść gruczołów łojowych oraz usunięcie nagromadzonych zanieczyszczeń i martwego naskórka. Rodzaj oraz intensywność zabiegu powinny odpowiadać aktualnej kondycji cery.
Martwy naskórek może odbierać cerze blask
Naskórek stale się odnawia, a jego martwe komórki stopniowo oddzielają się od powierzchni skóry. Jeżeli proces złuszczania przebiega nierównomiernie, warstwa rogowa może stać się bardziej szorstka. Światło nie odbija się wtedy od powierzchni twarzy równomiernie, przez co cera wygląda na matową i mniej świeżą.
Problem może nasilać zarówno brak odpowiedniej pielęgnacji, jak i zbyt intensywne oczyszczanie. Częste stosowanie mocnych peelingów, kosmetyków odtłuszczających lub kilku substancji złuszczających jednocześnie może naruszyć barierę skóry. Efektem bywa przesuszenie, zaczerwienienie oraz większa wrażliwość.
Odwodniona skóra często wygląda na zmęczoną
Świeży wygląd cery zależy również od prawidłowego nawodnienia naskórka. Gdy skóra traci zbyt dużo wody, staje się mniej gładka i sprężysta. Drobne linie są bardziej widoczne, a powierzchnia twarzy może sprawiać wrażenie szorstkiej.
Przesuszeniu sprzyjają nie tylko źle dobrane kosmetyki. Znaczenie może mieć przebywanie w ogrzewanych lub klimatyzowanych pomieszczeniach, częste mycie skóry agresywnymi preparatami oraz brak kosmetyków wspierających barierę hydrolipidową.
Słońce także zmienia koloryt miejskiej cery
Życie w mieście nie oznacza małej ekspozycji na promieniowanie UV. Dociera ono do skóry podczas spaceru, drogi do pracy czy siedzenia przy nasłonecznionym oknie. Wieloletnia ekspozycja przyspiesza fotostarzenie i może sprzyjać nierównomiernej pigmentacji.
Dlatego codzienna pielęgnacja powinna łączyć łagodne oczyszczanie, nawilżanie i ochronę przeciwsłoneczną. Zabiegi gabinetowe mogą uzupełniać ten schemat, gdy skóra wymaga dokładniejszego oczyszczenia, złuszczenia lub regeneracji.
Poszarzały koloryt nie ma jednej przyczyny. Często powstaje pod wpływem kilku zjawisk naraz: zanieczyszczeń, odwodnienia, nagromadzonego naskórka, promieniowania UV i niedopasowanej pielęgnacji. Zamiast próbować szybko „rozświetlić” skórę kolejnymi intensywnymi kosmetykami, lepiej najpierw ocenić jej kondycję i dobrać pielęgnację do rzeczywistych potrzeb.








