Historia Helu

Hel to bogate dziejowo i doświadczone miasto, które często odgrywało stosunkowo, jak na małą więc rybacką sporą rolę w kraju. Zdokumentów duńskich wynika, iż Hel istniał na pewno w 1198 jako mała osada rybacka, powstanie miasta jednak mogło mieć miejsce dużo wcześniej, jednak brak jednoznacznych źródeł potwierdzających tę tezę. Późniejsze kroniki z Danii mówią o osadzie jako podlegającej księciu Świętopełkowi II, na prawie lubeckim, które to mogło świadczyć o posiadaniu prawmiejskich.

Na początku wieku XIV Hel dostaje się pod władanie Zakony Krzyżackiego. 50 lat później założono tu Bractwo św. Katarzyny. Miejscowość żyła głównie z połowów ryb i drobnym handlem, mieszkańcy zaopatrywali się we wszelkie niezbędne do życia poprzez handel z Gdańskiem. Częste cumowanie przepływających statków i żaglowców spowodowało również powstanie wielu karczm. Na początku XV wieku rozbudowuje się potocznie zwany - Nowy Hel, zlokalizowany ok 1,5 km na wschód od starej części. W 1417 właśnie we wschodniej części Helu wybudowano kościół protestancki pod wezwaniem św. Piotra.

Wiek XV to znaczny wzrost znaczenia Helu. W wojnie trzynastoletniej 1454 - 1466 miasteczko stało się jednym z punktów fortyfikacyjnych, z własnym portem wojennym. W 1526 roku za panowania Zygmunta Starego Hel włączono strefy wpływów i zarządów Gdańska. Dalsze zdarzenia przyniosły spalenie jednego z kościołów i zmniejszenie się liczby mieszkańców z ok 600 do niecałych 500. W latach 1709 -1777 Hel zdziesiątkowała dżuma, w wyniku której zmarło ponad 200 osób, osada przeżyła ostrzał prowadzony przez jednostki rosyjskie podczas ataków na Gdańsk.

W wieku XIX pomimo licznych zmian ustrojowo-gospodarczych, Hel nadal podlegał administracyjnie Gdańskowi. Nadal owa przynależność przysparzała o wiele więcej kłopotów dla nadmorskiej osady aniżeli korzyści. Do chorób, doszły obniżenie dochodów z rybołówstwa, spory sądowe dotyczące eksploatacji lasu. Wieloletnie spory doprowadziły do powołania pierwszego leśniczego. Ażeby stworzyć dla niego lokum, magistrat gdański zakupił w Helu stary dom rybacki i zorganizował w nim pierwszą leśniczówkę. Wykupiony wówczas na potrzeby leśniczego teren do dnia dzisiejszego pozostaje w zarządzie administracji leśnej. Wieczorem 16 września 1899 roku wybuchł w Helu duży pożar. W jego wyniku całkowitemu spaleniu uległo 5 budynków gospodarczych, wtedy to po raz pierwszy opisana została akcja helskich strażaków, wyposażonych wtedy w dwie sikawki.

Wiemy też, że we wrzećniu 1898 roku wzniesiono tymczasową, niepozorną remizę - prawdopodobnie przy brzegu Zatoki, która wybudowano na koszt gminy. Według spisu powszechnego, wykonanego w państwie niemieckim na początku wieku XX - dokładnie na dzień 1 stycznia 1900 r., w Helu mieszkało 558 osób, w tym: 528 Niemców i 20 Polaków (Kaszubów). Nasza miejscowość nie odbiegała ilościowo od innych wsi Półwyspu Helskiego (za wyjątkiem znacznie mniejszych Chałup), bowiem w Borze odnotowano 406 osób (w tym 1 Niemca) w Jastarni 485 (w tym 3 Niemców), a w Kuźnicy 451 (w tym 5 Niemców). Kaszubi z głębi półwyspu dość różnili się bowiem od mieszkańców Helu. Podstawowa różnica wynikała z faktu, że helanie byli w przeciwieństwie do Kaszubów gorliwymi protestantami i uważali się za Niemców. Wytworzyły się odmienne zwyczaje i obrzędy, zróżnicował się strój, sposób budowania i wyposażania domów, a także - w wielu wypadkach - nawet połowu ryb.

Port w HeluW roku 1914 silny sztorm poważnie zniszczył port rybacki, po kilku dniach prowizorycznymi naprawieniami przywrócono działanie portu. W Helu pojawili się rybacy z innych stron wybrzeża, wnosząc swoje zwyczaje (w szczycie połowowym stacjonowało tu aż do 150 obcych kutrów z załogami). Ich obecność, a także rozwój Helu jako letniska, spowodowała powstanie - w okresie do roku 1920 - aż 12 gospód. Zaczęła zmieniać się także struktura rodzinna wsi; pojawili się bogaci rybacy kutrowi a także biedni rybacy udziałowi, bogaci właściciele hoteli i biedni tragarze turystycznych bagaży. I choć sama wioska wyraźnie rozkwitła, rodziny rybackie zróżnicowały się bardzo pod względem zamożności.

Jeszcze w 1922 roku zdecydowano o rozpoczęciu budowy schroniska-noclegowni, które w sezonie letnim miało służyć gościom z kraju, a poza nim punktem schronienia potencjalnych mieszkańców budujących swoje domy. Helanie byli bardzo sceptycznie nastawieni do projektu, nie miał on bowiem przynosić korzyści, opłata pobierana była w celu amortyzacji kosztów poniesionych podczas budowy schroniska. Wzniesione wówczas budynki stoją w środku kolonii helskiej. Latem mógł je wynajmować kto chciał, lecz zimą kwaterowali tu wyłącznie rybacy.

Po zakończeniu I wojny światowej Hel staje się najsilniejszym ośrodkiem rybołówstwa oraz bardzo popularnym ośrodkiem turystycznym. W 1921 roku oddano do użytku linię kolejową łączącą Hel z Wielką Wsią. Obok linii kolejowej - równolegle - wykonywana miała być linia telegraficzna wznoszona przez Wojska Łączności. Rozkaz budowy wojskowej linii kolejowej Puck-Hel podpisał w dniu 22 lipca 1920 roku Wiceminister Spraw Wojskowych generał Sosnkowski. W 1935 roku rozpoczęto budowę szosy biegnącej przez cały półwysep. Miała ona być ulepszoną drogą gruntową, a tylko w osiedlach asfaltową. Z braku siły roboczej szosa ta nie została w pełni ukończona aż do wybuchu wojny.

W 1928 roku rozpoczęto prace przygotowawcze do budowy portu dla Marynarki Wojennej, dysponującego od początku betonowymi nabrzeżami oraz głębszym basenem portowym. W październiku 1931 roku podpisano umowę na budowę portu wojennego z Konsorcjum Francusko-Polskim. Autorem projektu W. Szawernowski. W 1933 roku zakończono prace pogłębiarskie i rozpoczęto budowę nabrzeży, rok później zerwano pertraktacje cenowe z Konsorcjum i ogłoszono przetarg na dalszą budowę portu w Helu oraz stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. Konsorcjum przegrało przetarg, ale w toku dalszych negocjacji obniżyło cenę poniżej najtańszej oferty i ponownie otrzymało zlecenie na dalsze wykonawstwo.

Wybuchła druga wojna światowa. Ataki lądowe na Hel rozpoczęły się 9 września potyczką pod Swarzewem. Było to pierwsze zetknięcie się obrońców Helu z niemieckim pułkiem wojsk pogranicznych pułkownika Wutha. Walki trwały do 2 października, co czyni Hel jednym z najdłużej broniących się punktów Polski, ok 3000 Obrońców Helu przysporzyło Niemcom wiele poważnych strat. Skuteczny udział w obronie półwyspu wzięła bateria "43". Była ona usytuowana na pd-wsch. od portu Władysławowo, była najbardziej wysunięta na zachód ze wszystkich znajdujących się na półwyspie. Reszta artylerii była skoncentrowana między Helem , a Jastarnią. Straty załogi Helu wyniosły 212 zabitych i rannych.

W czasie walk zostały zatopione dwa większe polskie okręty "Gryf" i "Wicher" oraz kilka mniejszych. "Kujawiak" i "Podhalanin" zostały zatopione przez Polaków by nie dostały sie w ręce wroga. W niemiecke ręce trafił natomiast "Ślązak". Straty po stronie niemieckiej były znaczne. Zatopiony trałowiec "M-85" i torpedowiec "Tiger", uszkodzony "Schlezwig - Holstein".

Po wojnie Hel odradzał się jako ośrodek rybołówstwa, z większym naciskiem na odbudowę wizerunku kurortu. Od zakończenia II wojny światowej do roku 1996 dostęp do Helu był ograniczony ze względów militarnych, do tego roku aby wjechać na Hel trzeba było sporo czekać podczas odpraw na dwóch bramach wjazdowych. W rozwoju miasta dużą rolę odegrały przeobrażenia społeczne, powstaje przedsiębiorstwo połowów "Arka", a w 1959 - przedsiębiorstwo przetwórstwa rybnego "Koga".

Dodatkowo powstaje coraz więcej wędzarni ryb i placówek gastronomicznych, zorientowanych głównie na zarobek podczas sezonu. Z chwilą wybudowania drogi stworzono także połączenia PKS. Ten dynamiczny rozwój spowodował że w roku 1963 osada rybacka została ponownie miastem.

W roku 1992 w ostatniego dnia marca na plaży w Juracie znaleziono tego młodego samca foki szarej - nazwnago Balbinem. Foka przez pierwsze swoje kilka lat w Helu egzystuje w małym baseniku, który stał się podwalinami do stworzenia w mieście najbardziej znanej helskiej placówki - atrakcji Fokarium. Koniec lat 90 to coraz większy rozwój miasta pod względem turystycznym, powstają coraz nowsze punkty gastronomiczne i obiekty noclegowe. Bardzo ważnym wydarzeniem była decyzja o wycofaniu większości jednostek wojskowych z miasta.Od tego momenty mieszkańcy mniej odczuwają w mieście obecność wojska. W Helu zostaje garstka żołnierzy, co odbija się w obniżeniu liczby mieszkańców do ponieżej 4000, nowe problemy, ale i wielkie szanse, związane z zagospodarowaniem gruntów opuszczonych prze Wojsko Polskie.